Już po raz 9. młodzi pasjonaci nauk ścisłych i przyrodniczych z całej Polski zjechali do Warszawy na obóz naukowy ADAMED SmartUP. Pod kierunkiem doświadczonych mentorów pogłębiali swoją wiedzę. Czas wypełniały im m.in. obserwacje mikroskopowe, szycie chirurgiczne, programowanie robotów czy projektowanie nowego teleskopu orbitalnego. O tym, co uczestnikom podobało się najbardziej, czego się nauczyli i co zostanie z nimi na lata mówi jedna z nich, Natalia Skałecka ze Smolca pod Wrocławiem.
– Przede mną jeszcze klasa maturalna, ale zależało mi, aby wcześnie wejść w środowisko akademickie. Obecnie należę do grupy na Uniwersytecie Wrocławskim, która zajmuje się sieciami metaliczno-organicznymi. Moim marzeniem jest wzięcie udziału – jako prelegent lub wolny słuchacz – w międzynarodowej konferencji naukowej. Od jakiegoś czasu szukam możliwości rozwoju w nauce poprzez różne stypendia, a co ciekawe, w Polsce mało jest programów takich jak ADAMED SmartUP, które zapewniają wsparcie edukacyjne i mentorskie, a nie tylko finansowe
– tłumaczy Natalia.
Jak wygląda obóz naukowy?
– Szczególnie zapadły mi w pamięć zajęcia poświęcone chemiluminescencji. Polega to na tym, że w wyniku reakcji chemicznej dany związek zaczyna emitować fotony, czyli świecić na różne kolory. Wygląda to naprawdę spektakularnie
– wspomina Natalia, która brała udział w zajęciach grupy chemia i biochemia.
– Rzadko zdarza się, aby tak wielu nastolatków zainteresowanych nauką znalazło się w jednym miejscu. Moim zdaniem, najcenniejsze w obozie było to, że mogłam poznać inne osoby, które pasjonują się naukami ścisłymi. Jeśli nawet nie wszyscy interesują się chemią, tak jak ja, to mogłam zarazić się ich pasją i dowiedzieć się czegoś o dziedzinach, którymi oni się zajmują
– przyznaje Natalia.